Poznaj i doceń moc kiszonek, na początek pan burak

Poznaj i doceń moc kiszonek, na początek pan burak

Zakwas z buraków


Postanowiłam, że co jakiś czas na blogu będą się pojawiały też i przepisy. Że zdrowie naturalne to moje drugie imię, to przepis też będzie zdrowy, będzie to potężne lekarstwo, zdrowe, pyszne , wartościowe. Zakwas z buraków oprócz wartości zdrowotnych, ma też piękny kolor. Jest to super napój dla rekonwalescentów, dodaje energii, poprawia odporność, reguluje cholesterol, podnosi żelazo i wzmacnia układ krwionośny, reguluje ciśnienie, poprawia stan flory bakteryjnej jelit. Działa też jak wymiatacz całego syfu z przeciążonej wątroby. Zakwas to naturalny energetyk i tak dalej i tak dalej. Wartości ma bardzo dużo i tak naprawdę zakwas można spokojnie nazwać lekiem.

Zastanawiasz się jak go zrobić?


Jedni mówią to trudne, inni mówią to żmudne, jeszcze inni pracochłonne i mi na pewno nie wyjdzie. Więc ja pytam jak robiłaś? Zwykle dostaję odpowiedź….no buraki do garnka, woda z solą, przyprawy i….kromka chleba. I tu, w tych trzech aspektach można popełnić mnóstwo błędów, właściwie w każdym kroku. Pytanie ile tych buraków? Z małej ilości buraków i dużej ilości wody nie wyjdzie esencjonalny zakwas, to pewne. Soli musi być odpowiednia ilość na litr wody.

Buraki muszą być najlepiej eko, względnie kupione na targu od rolnika. Chociaż, tak na marginesie, robiłam z tych z targu, z supermarketu i z przydomowego ogródka, i zawsze wychodził. Przyprawy… tych musi być odpowiednia ilość, z kilku ziarenek pieprzu nie wyjdzie nic dobrego. I kromka chleba. To wg mnie jest zbędne i jestem pewna, że powoduje pleśnienie. Chleb wiadomo jakiej jest jakości, to nie ten chleb jak robiły nasze babki. Pomiń go zatem, jeśli chcesz mieć esencjonalny zdrowotny zakwas.

Fot. Aga Kuczykowska

Przepis na zakwas z buraków


Posłuchaj zatem uważnie, zakwas robi się banalnie prosto, tylko rób wg tego co tu wyczytasz. Nie kombinuj, nie modyfikuj, jeśli nie robiłaś/robiłeś nigdy zakwasu.

Składniki na 2 litrowy słój:

  • kilogram buraków
  • 1,5 łyżki soli na każdy litr wody, u mnie kłodawska lub gruba himalajska
  • 5 ząbków czosnku
  • 4 liście laurowe
  • 5 – 6 ziaren ziela angielskiego
  • 10 – 12 ziaren pieprzu
  • woda przefiltrowana

Buraki obierz, pokrój na plastry grubości około centymetra, wrzuć do słoja, buraków ma być 3/4 objętości naczynia, w którym je kisisz. Wcześniej na dno możesz wrzucić przyprawy, czosnek. wtedy buraki to wszystko przykryją i nic nie będzie pływać na powierzchni i tym samym pleśnieć.

Przygotuj sobie wodę z solą, odmierz dokładną ilość wody i rozmieszaj w niej sól. Zapewne będziesz potrzebował więcej niż litr roztworu z solą. u mnie na dwulitrowe naczynie zwykle potrzeba półtora litra. Zwykle najpierw robię litr, zalewam buraki i dorabiam jeszcze kolejne pół litra.

Jeśli już zalałeś buraki, masz je przykryte, nic nie pływa, nakryj słój gazą lub talerzykiem. To jest ten sam proces co przy kiszeniu ogórków, po kilku dniach zajrzyj czy nic niepokojącego się nie dzieje. Piana jest naturalnym procesem kiszenia buraków, nic się nie martw, wszystko jest w porządku.

Kiedy zakwas będzie gotowy?


Mój zakwas kisi się zwykle w kuchni, tu ma odpowiednie warunki jest mu ciepło, ale nie za gorąco. Nie liczę dni, po prostu po czterech dniach zaglądam czy już ma odpowiedni kolor, czy jest esencjonalny. Tu czasami wystarczy jeden dzień, żeby przedobrzyć, jak będzie za długo stał i go nie zlejesz, to może spleśnieć. Trzeba wyczuć ten moment, u mnie to zazwyczaj 5 dni. I po tych dniach przecedzam go i przelewam do butelek. w lodówce taki ukiszony może stać długo, oczywiście nigdy nie stoi, bo go szybko wypijamy i nastawiam nowy.

fot. Aga Kuczykowska

Mam nadzieję, że teraz odczarowałam proces robienia zakwasu? Dla mnie to jak kiszenie ogórków, tylko nieco inne przyprawy i trzeba zlać zakwas do butelek. A reszta wydaje mi się bardzo podobna.

Pochwal się jaki Ci wyszedł i czy smakował, bo że ma rewelacyjne i potężne właściwości, to już wiesz. I niech zagości na stałe w Twoim jadłospisie, zapewniam, że warto, bardzo warto.

Zdrowia….naturalnie i widzimy się niebawem, Aga.

Szanuj zdrowie, weź sprawy w swoje ręce

Szanuj zdrowie, weź sprawy w swoje ręce

Szanuj zdrowie masz je tylko jedno


Wiadomo, że zdrowie to coś najcenniejszego, jak masz dobre samopoczucie, możesz wszystko. Tak więc, jeśli zależy Ci na czymś najcenniejszym, zacznij szanować swoje zdrowie. Przede wszystkim odżywiaj się dobrze, zacznij być bardziej slow, zwolnij, popatrz na świat dookoła. Podpatruj dzieci, zobacz jak doceniają tu i teraz, jak potrafią żyć powoli i skupiać się na tym co aktualnie robią, jak świadomie ogarniają rzeczywistość, jeśli są wesołe to całymi sobą, jeśli się smucą i są wkurzone, to wyrzucają złe emocje na zewnątrz i pozwól im na to. Nawet nie wiesz jak to ważne, żeby nie kumulować w sobie tych negatywnych przeżyć i uczuć, to one są przyczyną wielu chorób.

Co możesz zrobić, aby poprawić samopoczucie?


Z pewnością możesz zrobić bardzo dużo, przede wszystkim musisz nieco przewartościować i poukładać sobie w głowie. Można zadbać o nie w prosty sposób, dobrym jedzeniem je rozpieścisz, dobrymi suplementami odżywisz, całą swoja postawą i filozofią, odrzucając chemię z żywności i przetworzone jedzenie, o fast foodach nie wspominam, bo mam nadzieję, że o takich rzeczach nawet nie myślisz. Ta filozofia to też Twój mały świat dookoła. A więc wyrzucając chemię z domu, nie wcierając jej w ciało, też robisz dobry użytek dla swojego zdrowia. I znów wracamy to tego, o czym kiedyś pisałam, czytanie składów na wszystkim. Żywność to wiadomo, kosmetyki, suplementy, wszystko to, co masz zamiar przyjąć do organizmu, czym się otaczasz etc.

Zaufaj naturze

Jak już wiesz jak eliminować chemię z pożywienia i wszystkiego wokół, zacznij się leczyć naturalnie. Jeśli masz katar nie biegnij od razu do apteki po Gripex. Moim zdaniem paracetamol czy aspiryna to też słaby wybór. Napij się ziół, wygrzej w domu, zaufaj mojej ukochanej homeopatii, zrób sobie złote mleko, objadaj się miodem, pyłkiem czy innymi darami ula. Jest tak wiele metod i sposobów na powrót do równowagi, że nie jestem w stanie wszystkich tu przytoczyć.

Leczenie całościowe


Nie próbuj oddzielić ducha od ciała, organizm to całość. Przyjrzyj się, czy ten katar i Twój spadek formy fizycznej, nie jest efektem stresu, kłopotów w pracy? Czy to najpierw nie zaszwankowała psychika a odbiło się na organicznych niedomogach? Z pewnością przyglądając się powyższemu sam sobie odpowiesz na to pytanie. Zamiast kolejnej kawy wypij ziółka, lemoniadę z witaminy C i miodu, albo choćby wodę, włącz sobie ulubioną muzykę, albo poczytaj ciekawą książkę.

Zrób coś miłego dla siebie

Jeśli nie wiesz co robić, wprowadź do swojego dnia rytuał picia ziół. Niech to będzie Twój pierwszy krok w kierunku profilaktyki. I nie mów, że są niesmaczne. Osobiście dzień zaczynam od parzenia ziół właśnie, nie od kawy. Mi zioła smakują. A wiesz dlaczego? Bo gotuję je jak kompot, na owocach, z dodatkiem przypraw np. cynamonu. Może warto zainteresować się homeopatią? Ja i moja rodzina ma zaprzyjaźnionego homeopatę, który leczy nas wszystkich. Dzięki temu chorujemy mniej. Zdrowie jest tak cenną sprawą, że ja oddaję je tylko w powołane ręce. Profilaktyka i drobne choroby są po mojej stronie, leczenie poważniejszych chorób oddaję homeopacie.

I najważniejsze na koniec. Uważam, ze chory organizm, aby powrócić do zdrowia potrzebuje odżywienia, nie leków chemicznych. Dlatego tak ważną sprawą jest dla mnie dieta. Chcesz być zdrów? Trzymaj się blisko mnie.

Z pozdrowieniami i do zobaczenia wkrótce, Aga.

Zmarszczki naturalnie

Zmarszczki naturalnie

O zmarszczkach na wesoło 🙂

Moje dziecko jest cudowne, jest cudownie szczere i dojrzałe na swój wiek, zaskakuje mnie przemyśleniami. Pewnego dnia pyta mnie “Mamusiu a czemu jesteś taka….pognieciona?” W pierwszej chwili obejrzałam swoje ubranko, niczym mnie jakoś nie zaskoczyło, wyglądało jak zwykle, no może mogłoby być bardziej jak z żurnala 🙂

Dziecko zobaczyło mamy niezrozumienie tematu i dodało:

“Mamusiu, ale Ty jesteś pomarszczona o tu, przy oczkach”.

Oho pomyślałam sobie “szczerość synku niewątpliwie odziedziczyłeś po mamusi” 🙂

No cóż przełknęłam żabę i  odpowiedziałam, że to co widzi to dojrzałość, niektórzy nazywają to zmarszczkami, każdy z wiekiem je raczej mieć będzie, a że ja już w wieku słusznym to i dojrzałość i zmarszczki mam. Nieduże 😀 ,  nie przesadzałabym, że to jakiś problem, bardzo widoczny, może trochę nie dosypiam, ale na pewno nie z powodu kilku zmarszczek, może mogłabym więcej pić wody, może, może…

Mam dystans do wielu rzeczy, więc jakoś zbytnio się nie przejęłam tematem. Długo żyłam w przekonaniu, że to co mówi pewna skin ekspert, kremy pod oczy to pic na wodę. I z tym akurat się zgadzam, bo to co jest w drogeriach to dla mnie osobiście mazidła, które w większości są właśnie picem. Nie odwiedzam Rossmanna, Sephory i tego typu przybytków, jestem odporna na promocje organizowane kilka razy w roku. Uważam, że zmarszczki to jest wypadkowa genów, odżywiania, traktowania cery przez lata, nawadniania organizmu, odpowiedniej ilości snu i pewnie jeszcze kilku elementów.

Ważne odżywianie i suplementacja

Wg mnie najważniejsze jest jednak odżywianie. Stosując np. kolagen i witaminę C, nie tylko odżywiamy skórę od wewnątrz, ale także i cały organizm. Jeśli wiemy, że nasze odżywianie nieco kuleje, warto włączyć suplementację, wspomniany kolagen dobrej jakości, zawsze w połączeniu z witaminą C. Resweratrol to też substancja anti aging. Warto zjadać jedno awokado dziennie, to bardzo zdrowy owoc, bogaty w zdrowy tłuszcz i wiele witamin A, E, C, z grupy B. Bogate jest również w likopen i potas.

Jest akceptacja dla kurzych łapek, ale…

Pomyślałam, że na kilka aspektów wpływu nie mam, ale pomazać czymś dobrym może i jednak warto lico?

…poszperała, poczytała jakie zdanie ma na ten temat Organic. Znalazłam kilka produktów, które dedykowane są tejże przypadłości. Oczywiście składowo każdy super, znam opinie wielu dziewczyn, a i panów, którzy odnotowali spektakularne efekty…bez ciężkich i uczulających substancji. Widziałam na własne oczy rezultaty i szczerze byłam mocno zaskoczona, że roślinki robią takie cuda ze skórą.

Ten najbardziej polecany na skórę wokół oczu macie poniżej. Tak, tak najbardziej polecany przez użytkowniczki kosmetyków Organic, jest ten dedykowany do skóry mężczyzn

Serum pod oczy Regenerate, seria dla mężczyzn i nie tylko

Tylko Organic i Organic 😀

Być może pomyślisz, że ja tak ciągle o tym Organicu, ale tak, jemu ostatnio zaufałam, jego testuję od pół roku, testuję na sobie i rodzinie, czytam co i z jakim skutkiem testują inni. I rzeczywiście jestem pod ogromnym wrażeniem, w związku z tym chciałabym, żeby jak najwięcej osób mogło spróbować i samemu ocenić, o czym mówię i nad czym te zachwyty.

banner-afiliacyjny-zniżka-na-zakupy

Odbierz 25% zniżki teraz!

Zdrowe nawyki

Zdrowe nawyki

Zdrowe nawyki = świadome życie


Wiele osób pyta mnie co jem, jak się odżywiam, więc stwierdziłam, że to dobry temat na wpis. Nawet nie zdawałam sobie sprawy jak wiele osób jest zagubionych i szuka swojej drogi i sposobu na poprawę zdrowia. Pytają mnie również osoby ze zdiagnozowanymi chorobami autoimmunologicznymi. Są zaskoczone, jak mówię o wyrzuceniu z diety glutenu, mleka i cukru, a bez tego ani rusz.

Przede wszystkim czytaj składy i jedz świadomie


Kręcąc się wokół tematu odżywiania, chciałabym Wam opowiedzieć o tym, że diety nie są takie straszne. Każdy może je stosować i zapewniam, że każdy się szybko przestawi na zdrowe odżywianie. Mnie przekonało mocno to, że dzięki diecie mogę czuć się lepiej i być zdrowsza. Ok, mam silną wolę, ale mam też świadomość jak bardzo zatruta jest współczesna żywność. Osobiście przeraża mnie jak słyszę, że w wodzie jest rtęć, albo fluorki, mąkę wybiela się za pomocą chemii (notabene rakotwórczej), żeby bułeczki były jasne. Warzywa i owoce to wiadomo, pestycydy, których nie pozbędziemy się żadnymi metodami. Mleko, przetwory mleczne, to każdy pewnie wie, z mlekiem ma mało wspólnego, a poza tym przyczynia się do wielu chorób.

Co warto zrobić już dziś?


Mam wrażenie, że bez dobrej edukacji teraz strach cokolwiek zdjąć z półki, dlatego polecam uważne czytanie etykiet. Robię tak od 20 lat i szczerze polecam to każdemu, wielu niepożądanych składników możemy uniknąć. Dla mnie są pewne słowa wytrychy, które wyszukuję na etykietach, jeśli je zawierają, to produkt odkładam na półkę, np. kwas cytrynowy, konserwanty np. benzoesan sodu, kwas sorbinowy.

To samo karagen, barwniki syntetyczne, sztuczne aromaty, cała plejada E (nie wierzę, że są też dobre), tłuszcze trans czy glutaminian sodu, król kuchni chińskiej, po której często występuje “syndrom restauracji chińskiej”.  

Polecam też kupowanie bio produktów. Kasze, płatki, mąki, najlepiej wszystko ekologiczne. A dlaczego? Bo zboża są traktowane przed zbiorem glifosatem, wtedy skraca się proces suszenia i chroni je przed pleśniami, grzybami, no i szybciej trafiają do obrotu.

Zdrowie Twój wybór


Biorąc to wszystko pod uwagę, ja wolę być zdrowa. Wiem, że zaraz pojawi się pytanie…”to co ja będę jadła? Skoro mam wszystko wyrzucić z diety?” Ano wciąż jeszcze nam zostaje wiele produktów. Jest mnóstwo zdrowych substancji, które z powodzeniem mogą zastąpić cukier. Jest cała plejada zdrowych tłuszczów. Mleka można robić roślinne samemu, najprostsze wg mnie jest kokosowe, można też się zaopatrzyć w gotowe, zdrowe, roślinne zamienniki. Chleb bezglutenowy można upiec samemu, wbrew pozorom to nie jest ani skomplikowane ani czasochłonne.  

Dieta 3 x bez (bez mleka, cukru i glutenu)


Zdrowe nawyki to czasami rewolucja w sposobie odżywiania. I szczerze mówiąc jak rozmawiam z wieloma osobami, są zdziwione, że proponuję wyrzucenie mleka, glutenu i cukru. W chorobach autoimmunologicznych to jest konieczne, gdyż te produkty są prozapalne. Stały dopływ ich do organizmu wciąż będzie zaogniał stan zapalny.

Osobiście z produktów mlecznych zrezygnowałam całkowicie i od wtedy mój układ pokarmowy odżył. Czasami, ale bardzo rzadko skuszę się na ser długo dojrzewający cheddar. To samo było po glutenie, długo podejrzewałam, że gluten mi nie służy. Miałam kilka epizodów odstawienia go na dłuższy czas, ale np. nie zrezygnowałam wówczas z mleka i cukru. Później zrezygnowałam z mleka, ale wróciłam do glutenu. I tak dreptałam w kółko przez lata. Aż zrezygnowałam z całej trójki i w moim przypadku to był strzał w dziesiątkę.

Nie ograniczaj a odstaw całkowicie


Uważam, że to jest podstawa, żeby zacząć dietę w każdej chorobie autoimmunologicznej. I jeszcze raz podkreślę nie mówię o ograniczeniu, a o całkowitym odstawieniu. Uwierzcie naprawdę da się, ja też kiedyś jadłam bułki z białym serem i dżemem.

Tak więc jeśli chcesz, aby Twój organizm wskoczył na dawne tory, albo zmagasz się z jakąkolwiek chorobą autoimmunologiczną, najlepszą dietą jaką możesz sobie zafundować to eliminacja produktów prozapalnych. Jest ich oczywiście więcej, ale te trzy są najmniej korzystne dla organizmu.  

Jeśli czujecie się zagubieni w gąszczu różnej literatury, chętnie podpowiem z czego ja korzystam, skąd czerpię wiedzę i przepisy. Początki bywają trudne, początki są wkurzające, bo zmieniasz nawyki, przyzwyczajenia, ale to wszystko można fajnie zaplanować.

Najważniejsza jest baza


Ja staram się zawsze mieć bazę, z której zrobię szybki, awaryjny obiad. Na śniadanie muszą być jajka (więc mąż mnie zaopatruje w nie na bieżąco 😉 ). Muszę mieć w lodówce przynajmniej 20 sztuk, zwykle mam ich dużo więcej, ale te 20 pozwala mi czuć się bezpiecznie.

Koniecznie muszę mieć mąki bezglutenowe (gryczana biała, kukurydziana, tapioka, ziemniaczana, kokosowa, ryżowa, mieszanka balviten na pizzę) i produkty potrzebne do upieczenia chleba.

Konieczne są u mnie warzywa i owoce, tego nie może zabraknąć. Do tego kasze bezglutenowe, różne (gryczana niepalona, jaglana, quinoa). Nigdy nie wiadomo, na którą najdzie mnie lub rodzinę ochota, makarony bezglutenowe też muszą być.

Sucha soczewica, passata, oliwki, mleko kokosowe, przyprawy rożne jednorodne (bazylia, oregano, tymianek, imbir, kurkuma, pieprz czarny, papryka słodka i ostra, ziele angielskie, liść laurowy, cynamon, ukochane garam masala, zioła prowansalskie).  

Mając te produkty można naprawdę wyczarować fajny i szybki obiad. Nie trzeba w popłochu gnać do sklepu, no i poleżą trochę. 

Obserwuj swój organizm, wybierz najlepiej 


Przez lata byłam na różnych dietach, łącznie z SCD, która pozwala odetchnąć zmaltretowanym jelitom. Rzeczywiście pozwala im odpocząć, ale ta dieta była najbardziej czasochłonna i wg mnie najbardziej restrykcyjna, tu nie mogło być pomyłki. No i w życiu się tyle rosołu nie nagotowałam i nie najadłam co wtedy . Żeby się na tej diecie najeść to trzeba było mieć dużo różnych dań, a każde czasochłonne, więc większość dnia pochłaniało mi gotowanie. Warto było, ale do tej diety trzeba się wyjątkowo przygotować.  

Próbowałam wielu diet 


Byłam też na diecie Dąbrowskiej, energii miałam całe mnóstwo, ale po trzech tygodniach postu, mój organizm to odczuł bardzo, po czasie doczytałam, że to nie była dieta dla mnie. Mam nadczynność tarczycy, która jest przeciwwskazaniem. Dietą podkręciłam organizm do jeszcze intensywniejszego wysiłku. Także ostrzegam, żeby do każdej diety przygotować się merytorycznie.  

Wiem, że są dietetycy, którzy polecają jeść gluten, mleko, cukru na szczęście nie spotkałam, ale dwa pierwsze owszem. Wg mnie jeśli osoba zmaga się z jakąkolwiek chorobą autoagresywną to tę trójkę powinna wyłączyć. Optymalnie jest, jeśli resztę składników dopasujemy obserwując swój organizm. Myślę, że nikt, nawet najlepszy dietetyk nie zrobi tego za nas, nie może ocenić naszego samopoczucia po określonych pokarmach, a ono właśnie może być różne u różnych osób.  

Lekarz Ci w diecie nie pomoże


Osobiście dietetykiem nie jestem i diety Ci nie ułożę, ale jeśli zmagasz się z jakąkolwiek chorobą przewlekłą, zapewne lekarz zaleci jeść wszystko (!). Znam takich, którzy to wszystko polecają w czynnym stanie zapalnym jelit, co jest na logikę ogromną pomyłką. To jakby otwartą ranę polewać kwasem. Nie róbcie tego sobie, choćby i pięciu lekarzy mówiło, że dieta jest nieważna. Powiem Wam, że też to słyszałam i gdy nie byłam jeszcze tak “wyedukowana” w tej materii, to jadłam jak mówili. Z perspektywy czasu wiem, że szybciej byłabym zdrowa, gdybym restrykcyjną dietę wprowadziła od początku, szybciej bym też poznała swój organizm. Uważam, że najważniejsze to ufać sobie, wnikliwie przyjrzeć się organizmowi, on sam Ci podpowie, jak najlepszy dietetyk, co Ci służy. Nie bójcie się zaufać sobie.

Zmiana nawyków się opłaci


Jeśli zatem zależy Ci na zdrowiu, cierpisz na jakąkolwiek chorobę przewlekłą, nie czekaj dłużej, wprowadź zmiany już dziś. Początki tylko są trudne, bo brakuje Ci wiedzy i czujesz się zagubiony. Zapewniam Cię, że kilka tygodni i dojdziesz do wprawy. Zapewne będzie się to wiązało z myśleniem co przygotować do pracy na następny dzień. Ale za to w pracy mając jedzenie z domu, nie będziesz się zastanawiał co kupić w sklepie. Zatem są plusy tych zmian. Na pewno też zmiana nawyków to zmiany w swoim najbliższym otoczeniu. Rodzina musi uszanować Twój wybór. Będziesz też zapewne wystawiany na próbę, kiedy będą Cię kusić jedzeniem, którego nie jesz. Szybko nauczysz się brać swoje, albo wprowadzisz zmiany w żywieniu najbliższych. I tak jest chyba najłatwiej, bo wtedy wszyscy jedzą to samo.

Kończąc ten przydługi wpis, zróbcie sobie coś pysznego do jedzenia, bądźcie zdrowi, kochajcie siebie i innych, wracam niebawem,

buziaki, Aga.

Plaga chorób autoimmunologicznych

Plaga chorób autoimmunologicznych

Choroby autoimmunologiczne i długa droga do diagnozy


Ostatnio przytłacza mnie ilość osób chorych, głównie chorych na choroby autoimmunologiczne. Gdzie nie zasięgnę języka słyszę jak ludzie cierpią, to naprawdę plaga. Kiedyś byłam w tym miejscu co Ty, też szukałam odpowiedzi i pomocy. Tylko ja jestem być może dla innych, ignorantką w kwestii zdrowia. Ignorantką, bo nie biegam po lekarzach.  Kiedyś biegałam i szukałam, to było 20 lat temu, postawienie diagnozy trwało długo, nawet leżałam w szpitalu, żeby zrobić dokładną diagnostykę, a i tak wyszłam bez diagnozy a kolejne badania musiałam zrobić na własną rękę.

Bezradni lekarze


Lekarze nie potrafili pomóc, a że mnie nie tak łatwo zbyć, wzięłam sprawy w swoje ręce, zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę to ja znam najlepiej swój organizm, zaczęłam go wnikliwie obserwować, przez miesiące i lata zobaczyłam co mu służy a co nie.  I moja “ignorancja” tak naprawdę przerodziła się w nieufność do medycyny, która nie dała mi wiele, mogłam zażywać coraz mocniejsze leki, a one i tak nie dawały nic, poza czasami efektem placebo. Z medycyny i od lekarzy wyciągnęłam myślę wszystko, łącznie z uczestnictwem w badaniach klinicznych i testowaniem leków, oczywiście nic nie dały, tylko zajęły mi trochę czasu. Wtedy go jeszcze miałam i byłam zdeterminowana, żeby wyzdrowieć. Ale to wszystko wcale mi nie przyniosło lepszego samopoczucia.  

Moja choroba autoimmunologiczna to podobno efekt szczepień, mi nie szczędzono nawet w chorobie, więc myślę, że ta przyczyna jest wielce prawdopodobna. Jako dziecko też przyjmowałam wiele leków. Myślę, że jest wiele osób, które były tak traktowane, do tego dochodzi nie najlepsza dieta, stres, i efekt w postaci chorób autoagresywnych murowany.  

Choroby autoimmunologiczne można pokonać


Mam dobrą wiadomość, nawet chorobę autoagresywną można pokonać.  Nie bójcie się tych diagnoz, to właściwie tylko klasyfikacja. Gwarantuję Wam, że odpowiednią dietą, suplementacją, homeopatią klasyczną, ziołami, można wiele zdziałać. Znam wiele przypadków osób wyleczonych, znam takich, którzy gotowi sobie wycinać kawałki jelit, żeby tylko czuć się lepiej. Upór i determinacja w dążeniu do zdrowia, naturalne metody leczenia, okazały się w ich przypadku, strzałem w dziesiątkę. Dziś te osoby są zdrowe. A tak tylko informacyjnie dodam, znam również drugi biegun, osoby, które zaufały medycynie, które wciąż wierzą w lekarzy, w to, że w chorobach autoimmunologicznych potrafią pomóc. Biorą coraz silniejsze leki i te osoby są coraz bardziej chore. Moim zdaniem chory organizm potrzebuje nie substancji chemicznej a odżywienia. Odżywienia tak ciała jak i ducha.  

Profilaktyka


Uważam, że odpowiednia profilaktyka w postaci zdrowej diety, zdrowej, która nam służy a nie jest uniwersalna dla wszystkich, to jest połowa sukcesu. Moim marzeniem jest, żeby ludzie byli świadomi, że kolejna słodka bułka, popita mlekiem a w ramach pocieszenia słodki baton, to nie najlepsza droga do zdrowia.

Mamy tak słabej jakości pożywienie, że więcej pożytku organizmowi przyniesie post, choćby kilkugodzinny, niż wątpliwej jakości jedzenie. Dla mnie ideałem jest dieta bez mleka, cukru i glutenu. I ubiegając niektórych, w moim przypadku to nie moda, zresztą nigdy za modą nie goniłam, w żadnym aspekcie. Dla mnie to wybór. Mam świadomość tego jak gluten oblepia jelita, mam świadomość, że oczyszczenie organizmu z glutenu to pół roku pracy. Jestem świadoma, że stosuje się opryski przed zbiorem zbóż. Dlatego ja wolę go unikać na co dzień. Żeby nie było, kiedyś moje żywienie opierało się na bułeczkach z białym serem i na to dżem, mogłam tak jeść pięć razy dziennie, najlepiej popijając mlekiem. Smaczne, nie powiem, ale dziś już tak nie chcę. Wiem, że takie pokarmy mi nie służą.   

Dieta lekarstwem


Kolejnym marzeniem moim jest, żeby lekarze zamiast zapisywać kolejne leki, wspominali o diecie. Często spotykam się z tym, że gastrolodzy nie mówią o diecie, nawet w chorobach zapalnych jelit, każą jeść wszystko. To naprawdę zabójstwo dla jelit, to prosta droga do zaostrzenia stanu zapalnego organizmu.  

Gluten to też oponka wokół pasa, gluten i cukier to też cellulit, a mleko i mięso, to między innymi problemy ze stawami. Gdzie tu zdrowie moi drodzy?  

Wspomóż organizm zdrowymi suplementami


Mając to wszystko na względzie warto skorzystać z dobrych suplementów. Na przestrzeni lat stosowałam wiele, ostatnio moją uwagę zwrócił aloes drzewiasty. Rozmawiałam z wieloma osobami, które go stosowały, każda po dłuższym czasie stosowania miała pozytywne rezultaty.  

Fot. Plantacja aloesu

Krótko o aloesie drzewiastym


Wywiera korzystny wpływ na cały organizm. Posiada właściwości bakteriobójcze, przeciwgrzybicze, przeciwzapalne i przeciwbólowe. Regeneruje skórę i błony śluzowe. Pobudza i reguluje mechanizmy obronne organizmu. Aloes drzewiasty to bogactwo aminokwasów, minerałów, soli mineralnych, kwasów organicznych i stymulatorów biogennych. Ze względu na zawartość powyższych substancji z powodzeniem można go stosować w celu wzmocnienia systemu immunologicznego.

Sprawdza się w leczeniu żołądka i jelit, w chorobach zapalnych jelit, w astmie, pomaga obniżyć poziom cukru we krwi, w chorobach skóry, reguluje cholesterol, pomaga w walce z wolnymi rodnikami. Wskazany jest dla osób, które borykają się z chorobami jamy ustnej i gardła. Ze względu na fakt, że wzmacnia system immunologiczny, polecany jest w chorobach autoagresywnych.  

Jeszcze więcej faktów, czysty skład


Sam produkt jest czysty, Sok ze świeżych liści aloesu drzewiastego (Aloe arborescens Mill.) pochodzi z uprawy biologicznej mieszczącej się na Sycylii. Sok otrzymywany jest poprzez ręczne wyciskanie żelu aloesowego a następnie jego filtrowanie. 

Składniki: 99,9% sok i miąższ ze świeżych liści aloesu drzewiastego (Aloe arborescens Mill.), 0,1% regulator kwasowości: kwas cytrynowy. Nie zawiera aloiny. 

Konserwacja na zimno (long stabilization): Butelki z sokiem poddane są zakonserwowaniu wysokim ciśnieniem (HPP), które przebiega na zimno, co gwarantuje przedłużenie trwałości produktu. Ten sposób konserwacji pozwala zachować niezmienione walory produktu, bez potrzeby zastosowania substancji konserwujących lub stabilizatorów. 

Moje doświadczenia


Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie przetestowała na sobie, po miesiącu odczułam już pozytywne efekty, jak obiecuje producent. W związku z tym zyskałam mocne włosy i paznokcie, przypływ sił i energii, efekt oczyszczający, który był widoczny gołym okiem na skórze.  Zdecydowanie lepiej się czuję, rano z chęcią wstaję, a to był mój koszmar. Czuję, że mam bardziej jasny umysł i lepszą koncentrację. Reasumując warto i będę regularnie kupować sok z aloesu, ponieważ zdecydowanie lepiej się czuję. 

Jeśli Ty też chcesz zrobić dla swojego organizmu coś dobrego kup i wypróbuj, efekty mogą Cię zaskoczyć, może to będzie mały krok ku zdrowiu?  



Teraz jest bardzo dobry czas na zamówienie , wraz z butelką aloesu lub nalewki możesz otrzymać książkę. Takie oto zestawy przygotował dla nas Organic Life. Promocja trwa do 31 grudnia 2019 r. 

 Odezwij się do mnie , aby uzyskać więcej informacji a.kuczykowska@zdrowienaturalnie.com.pl


Zdrowie Naturalnie – od początku!

Zdrowie Naturalnie – od początku!

Zdrowie Naturalnie - od początku!

Jak już wiecie jestem fanką, a właściwie świadomą konsumentką wszystkiego co naturalne. Lubię dobre produkty naturalne, ale nieczęsto je zmieniam, jak coś mi podpasuje to się tego trzymam. Przez przypadek jakiś czas temu natknęłam się na super kosmetyki naturalne, a właściwie fitoceutyki, które mają bardzo bogate składy zawierające rośliny lecznicze. Pomyślałam wówczas, że albo ktoś chce mi wcisnąć coś za grube pieniądze, albo chce mnie złapać do swojej struktury.

Naprawdę ciężko mnie nakłonić do zmiany czegokolwiek czego używam, tym bardziej ciężko przekonać do produktów sprzedawanych w systemie marketingu sieciowego. Oczywiście włączył się tu mój silny charakter i podejrzliwość do tego typu sprzedaży, żyłam w przekonaniu, że nikt mi nie będzie nic wciskał, w końcu się na tym znam i nie dam zrobić się w balona, sama wiem co dla mnie najlepsze i wiele innych podszeptów 😊

Na początek jak zwykle przy produktach sprzedawanych w systemie MLM, a wiele ich sprawdzałam pod kątem składu, tu też poprosiłam o INCI kilku przykładowych produktów. Ku memu zaskoczeniu okazało się, że nic podejrzanego tam nie ma, kosmetyki od pierwszego składnika napakowane ziołami, szampony a właściwie balsamy do mycia włosów, bez SLS -ów, w kremach brak parafiny, PEG-ów, parabenów, silikonów, phenoxyetanolu etc.

Pomyślałam jest dobrze, przekopałam jeszcze Internet w poszukiwaniu innych kosmetyków i ich składów, opinii. I tu kolejne zaskoczenie nic podejrzanego, a kosmetyki były polecane i miały bardzo dobre działanie.

Zgłębiłam zatem temat bardzo wnikliwie, okazuje się, że firma Organic Life nie stawia na reklamę a na rekomendacje i woli do kosmetyków wrzucić dobre składniki niż wpakować tę sumę w ich reklamę, jak to ma miejsce w przypadku innych producentów. To również było dla mnie na plus.

Firma ma również swoje plantacje ziół, jest polską firmą, przekonał mnie sam właściciel i koleżanka, która przybliżyła mi firmę a ma podobne podejście do mojego.

                                                

Zdrowie Naturalnie - pierwsze zdrowe zakupy!

Kupiłam zatem kilka produktów na początek, zamówiłam wówczas to, po co miałabym pójść do Rossmanna, co aktualnie mi się skończyło. 

Wybór padł na:

– balsam do mycia włosów wzmacniający (tu zwykle mam problem, bo żaden drogeryjny czy tańszy czy droższy mnie nie zachwycił, nie czynił włosów takimi jak obiecywał producent), 

krem funkcyjny ochronny

żółtko roślinne

– i pastę do zębów

Spróbowałam, stosowałam sumiennie i przepadłam, kosmetyki okazały się naprawdę bardzo dobre, i to nie tylko o przyjemność używania chodzi. One mnie urzekły swoim działaniem przede wszystkim. Najbardziej spektakularnie podziałał balsam do mycia włosów i to nie na mnie a na moje dziecko. Skończył mi się jego szampon i wzięłam balsam Organica, pomyślałam, że skoro jest delikatny, to krzywdy dziecku nie zrobi. Umyłam głowę synka dwa czy trzy razy i ku memu zaskoczeniu, problem ze skóra głowy zniknął, a to problem, z którym się zmagaliśmy dosłownie kilka lat. Minęło kilka miesięcy i do tej pory problem nie wrócił.

Zdrowie Naturalnie - kolejne kroki!

Więc skoro tak imponujące efekty odnotowałam zupełnie przez przypadek i tak naprawdę przy okazji, pomyślałam, że jednak to nie bajki i nikt mnie tutaj nie chciał zaczarować. Kupiłam zatem kolejne produkty, znacznie więcej, kupiłam produkty do ciała, twarzy i włosów, stosowałam ich dużo, testowałam na sobie i jestem zachwycona.

banner-afiliacyjny-zniżka-na-zakupy

Dziś polecam innym zmianę sklepu na Organic Life, bo za tę samą kwotę możemy mieć kosmetyki naturalne, które można spokojnie stosować i u dzieci, kobiet w ciąży i każdego, kto chce zadbać o ciało w naturalny sposób, wszystkie produkty są bezpieczne.

Jeśli chcesz jak ja, mieć zdrową skórę i bez przeszkód używać naturalnych kosmetyków, a przy okazji zarabiać, zarejestruj się korzystając z linku poniżej. Po rejestracji masz 25% rabat na zawsze!