Parę ciekawych informacji o leczeniu naturalnym

Parę ciekawych informacji o leczeniu naturalnym

Naturalne leczenie tarczycy


Dawno temu kupiłam trzy książki o zdrowym odżywianiu i naturalnym leczeniu. Są dosyć leciwe, ale w takich można znaleźć jeszcze prawdziwe informacje, nie tak skorumpowane przez koncerny farmaceutyczne. Udało mi się wyczytać wiele ciekawych informacji, przesiałam je jeszcze przez swoje sito, mając na względzie to, co już wiem.

Pierwsze co to zajrzałam do rozdziału na temat tarczycy, temat mnie bardzo ciekawi, dużo osób bowiem cierpi na choroby tarczycy właśnie, głównie choroby niedoczynne, w mniejszości jest nadczynna tarczyca. Postanowiłam zaczerpnąć wiedzy. Ciekawostką dla mnie okazał się fakt, że niedobór witaminy A może być przyczyną nadczynności tarczycy. Bardzo dobre efekty można osiągnąć pijąc sok z marchwi. Wystarczą bowiem 3 szklanki świeżo wyciśniętego soku dziennie. Dla mnie to akurat nowa informacja, wiedziałam, że wszystkie witaminy i minerały są ważne w naturalnym leczeniu tarczycy, ale nie sądziłam, że witamina A ma tu tak istotne znaczenie.

Co jeszcze z tym naturalnym leczeniem?


Czytałam więc dalej z zaciekawieniem. Ku memu zdziwieniu autorzy polecają dietę wegetariańską, dodam, że to książka z lat 80-tych, więc wegetarianizm w Polsce nie był dość powszechny. Kolejna rewelacja to szczotkowanie ciała na sucho, pomyślałam sobie… już Was lubię 🙂 . Przecież to współczesny hit! Sama stosuję, jak nie zapomnę oczywiście.

Państwo proponują bardzo lekki jarski jadłospis, jak go prześledziłam, to co niektórzy by powiedzieli, że chodzą głodni na takiej diecie. Surówka, zsiadłe mleko lub kefir na śniadanie, świeżo wyciskane soki, jako dodatek do kefiru siemię lniane lub otręby. Obiad to zupa jarzynowa i sałatka, do tego herbata ziołowa. Jak widać nie ma tu makaronów, chleba czy ziemniaków. A więc dieta mocno oszczędzająca organy trawienne a jednocześnie odżywcza. Autorzy wspominają by nie zapominać o zdrowych tłuszczach, ziołach, leczniczym czosnku czy cebuli.

A co w niedoczynności tarczycy?


Naturalne leczenie niedoczynności tarczycy, która jest wynikiem niedoboru jodu i witaminy A, autorzy także proponują sokoterapię. W tym wypadku sok z rzeżuchy i marchwi, całość jest doskonałym źródłem witaminy A, E i jodu. Jestem pod wrażeniem, bo współcześni endokrynolodzy raczej nie łączą niedoboru jodu z niedoczynnością. Jeśli posłuchać dr Czerniaka czy dr Stobierskiej, Ci tę prawdę znają.

W książce oprócz sfery fizycznej, są też brane pod uwagę konflikty psychiczne, stres i wysiłek fizyczny, radzi, aby ich unikać dla zdrowia tarczycy. Czyli brany jest pod uwagę człowiek jako całość a nie tylko wycinek organizmu pod tytułem tarczyca. Zalecają też spożywanie wody morskiej w leczeniu tarczycy, zapewne z uwagi na zawarty jod i inne mikroelementy. Jednak ta metoda może być nieco kłopotliwa, gdyż woda morska powinna być pobierana na pełnym morzu, 50-60 km od brzegu. To nie jest zatem leczenie dla przeciętnego Kowalskiego. Nie wydaje mi się również, że ktoś wpadł na to, aby pobierać taka wodę na szerszą skalę. Pozostają nam zatem inne metody na uzupełnienie jodu.

I tak sobie czytam ów egzemplarz a tam polecane są również zioła Marii Treben, ale stosowane w dość nietypowy sposób, bo w formie okładów. Jak zioła uwielbiam i parzyć i pić, tak w formie okładów mogłabym się zgodzić, o ile ktoś by mi je robił, a nie ja sama. Samej wydaje mi się, że to dużo zachodu.

Moc tataraku


Abstrahując już od samej tarczycy, udało mi się też dowiedzieć, że za pomocą tataraku można wyleczyć każdą chorobę układu trawiennego. Między innymi schorzenia wątroby, śledziony, trzustki czy pęcherzyka żółciowego. Tatarak przywraca bowiem homeostazę organizmowi poprzez pobudzanie wydzielania soków trawiennych i poprawia krążenie krwi. Maria Treben miała na swoim koncie wyleczenia ze stanów przednowotworowych jelita grubego i płuc.

Rzeczone książki kupiłam dawno temu za grosze, a tu taka jak na współczesne czasy unikalna wiedza, z którą się bardzo utożsamiam i jest mi bliska, leczenie naturalne to moja pasja. Dziś mogę czytać z perspektywy osoby, która już nie szuka, mam już i wyrobione zdanie i wiedzę, ale jak widać można coś nowego znaleźć, nawet jak się już sporo wie. Czytając o nowotworach dowiedziałam się, że nieżyjący już dr Podbielski leczył przy pomocy mikroelementów, miał na swoim koncie wiele przypadków wyleczeń z nowotworów piersi oraz choroby Burgera. Stosował mikroelementy i nalewki z aloesu. Sam mówił: “Mikroelementy wzmacniają siły obronne organizmu, poprawiają morfologię krwi, regulują przemianę materii w organizmie, działają na organizm stymulująco. W licznych przypadkach przynoszą chorym ulgę w sytuacjach, kiedy tradycyjna medycyna jest bezradna…”

Spuścizna po tym lekarzu została do dziś w postaci receptury kropli ze wspomnianymi mikroelementami.

Kolejne rośliny o silnym działaniu


Bogactwo roślin, które leczą jest tak ogromne, że i tu kolejne rewelacje. Jaskółcze ziele, zapewne każdy słyszał, ale czy wiecie jaka tu tkwi siła? Jaskółcze ziele stosowane z dużym powodzeniem przy polipach jelita grubego, żołądka i brodawczakach pęcherza moczowego.

Od jakiegoś czasu przyglądam się mniszkowi lekarskiemu, też jest wartościową roślinką, jeśli myślicie, że to niewinne ziółko, to nie. Jest w nim szaleńcza moc. Najpotężniejsze to, to, że sok z mniszka hamuje rozwój nowotworów. Sok ma również właściwości bakteriostatyczne i jest bogactwem kwasu foliowego, który jak wiadomo jest witaminową krwiotwórczą. Wykazuje super efekty w przypadku anemii złośliwej. Skuteczny jest w chorobach wątroby, pęcherzyka żółciowego i w zaburzeniach trawienia. Także jest pomocny w leczeniu początków cukrzycy.

Informacje w pigułce


Reasumując chcę zatem dodać, że warto czasami sięgać do starych pozycji książkowych, ja często wyszukuję właśnie takie, żeby mieć dostęp do wiedzy, którą współcześnie próbuje się zataić. Wspomniane wyżej skrótowo informacje być może pozwolą Wam na przyjrzenie się bliżej naturalnemu leczeniu. Mając hasła będziecie wiedzieli czego szukać. Osobiście urzekło mnie leczenie sokiem z marchwi i sokiem z mniszka lekarskiego. Może dlatego, że to proste rozwiązania i właśnie na moje dolegliwości? Nic nie stoi na przeszkodzie, abym piła sok marchwiowy już dziś :-). Jeśli szukasz remedium na swoje dolegliwości, może choć trochę Ci pomogłam?

Zdrowia…naturalnie

Literatura

  1. “Leki z bożej apteki” Jan Schulz, Edyta Uberhuber

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *